Kampania wołyńska

Październik 1915 - styczeń 1916 roku
W wyniku przełamania frontu rosyjskiego pod Gorlicami w maju 1915 roku, alianci niemieccy przerzucają swe siły na front wschodni o bardzo wydłużonej, ogromnej linii działań bojowych biegnących na północy od Dyneburga, przedpola Rygi poprzez jezioro Dryświaty i Narocz, Mołodeczno, Baranowicze, Pińsk, Łuck, Dubno - do Czerniowiec.

Na tej to linii zatrzymała się ofensywa wojsk państw centralnych. Rosjanie uniknąwszy okrążenia, zaczynają teraz przechodzić do przeciwnatarć, które miały na celu zdobycie dogodniejszych miejsc do przyszłych działań zaczepnych na całej długości frontu. Liczyli na osłabienie sił przeciwników koniecznością wiązania wszystkich sił na tak długiej linii frontu, gdzie można było uczynić wyrwy i przejść do przeciw ataku.
Cały bowiem ten obszar był poprzecinany wieloramienną rzeką Stochód i ogromnym terenem bagnistych obszarów, pokrytych wielkimi połaciami leśnymi, z rzadką siecią dróg i jeszcze rzadszym zaludnieniem. Oddziały, które tu miały stacjonować i podejmować działania bojowe bez możliwości kontaktowania się i łączności z sąsiednimi batalionami musiały być zdane na własną przedsiębiorczość i rzutkość, inteligencję oraz odwagę decyzji i intuicję swych dowódców, którzy natychmiast musieli często wydawać rozkazy i oceniać sytuację na własną odpowiedzialność bez uzgadniania z wyższymi dowódcami.
Legiony otrzymały zadanie oczyszczenia najbliższego rejonu Kowla z oddziałów kawalerii rosyjskiej, osiągnięcie linii rzeki Stochód i walki o jej utrzymanie, przy równoczesnych wypadach na poszczególne zgrupowania przeciwnika.

W związku z pojawieniem się Legionów Polskich na froncie dotąd zdominowanym przez obecność wojsk austriackich -zwłaszcza na południu od błot poleskich, Rosjanie rozpoczęli ożywione działania, których celem było utrzymanie linii wzgórz na zachód od Styru i samych przepraw na tej rzece. Przeciwnatarcie rosyjskie było tak energiczne i silne, że na północnym Wołyniu, w pasie graniczącym już z Polesiem, działające tu dywizje kawalerii austriackiej zostają odrzucone daleko na zachód, przez luki zaś i wyrwy powstałe w linii frontu Rosjanie coraz natarczywiej się zbliżali do linii rzeki Stochód.
W tym położeniu, w ostatnich dniach sierpnia 1915 roku - I Brygada oraz 4 pułk zostają rzucone z rejonu Wysokie - Litewskie, na południe, w rejon Kowla, gdzie otrzymały rozkaz wsparcia oddziałów kawalerii austriackiej - wkrótce dołączyła do niej II Brygada, ściągnięta tutaj na skutek coraz silniejszych natarć rosyjskich.
W ten sposób wszystkie oddziały legionowe wraz z nowoutworzonym 6 pułkiem piechoty znalazły się tej jesieni, aż do zimy 1916 roku biorąc zaszczytny udział w krwawej i trudnej kompanii jesiennej nad Stochodem i Styrem.

W dniu 21 października 1915 roku załadowano na wagony towarowe żołnierzy II Brygady Legionów i przez Lwów i Lublin skierowano ich do Maniewicz.
01 listopada, o północy, rozkazano udać się grupie Minkiewicza pod Gałuzję, natomiast grupa Januszajtisa maszeruje w nocy na Lissowo.

I tak w dniach od 02 do 04 listopada 1915 roku 2 p. p. stoczył bitwę pod Lissowem. W dniu 05 listopada słabymi siłami grupa Minkiewicza, bez żadnego przygotowania artyleryjskiego uderza na silne umocnione i bronione ogniem pozycje Rosjan pod Kostjuchnówką . Oddziały dotarły na odległość 400 m od okopów nieprzyjaciela ponosząc duże straty. Przygniecione ogniem nieprzyjacielskim oddziały leżą długi czas bez żadnej osłony, tracąc 50% swych stanów.
Miejsce to od tamtej bitwy, zostało nazwane Polską Górą. (Pollenberg). Zginęli polscy dowódcy kpt. Czechna - .Tarkowski -dowódca batalionu 3pułku.

07 listopada 1915 roku Rosjanie wtargnęli pod Bielgowem i Hutą Lissowską i tu napotkali kontratak podpułkownika Januszajtisa - tu sierżant Tryszczyło przyczynił się do odparcia ataku wroga i wypędzenia nieprzyjaciela wraz z całym batalionem 2 pułku piechoty,
Od 14 listopada więc dzięki temu drobnemu zwycięstwu rozpoczęły się walki pozycyjne i zdobycie na dłużej pozycji okopów nad Styrem przez pułki legionowe.

W czasie walk nad Styrem 2 p.p. Legionów został wydzielony i w łączności z 26 dywizją piechoty obrony krajowej i kiedy brał udział w bitwach pod Lissowem i Bielgowem oraz Czartoryskim, już był w tej nowej formacji do dnia 01 grudnia 1915 roku, kiedy rozkazem marszałka polnego Liszki został wycofany z 26 dywizji.
Cały miesiąc grudzień i styczeń 2 p.p. uczestniczy nadal w walkach pozycyjnych nad Styrem, umacniając swoją pozycję pod Kostjuchnówką, buduje redutę (później nazwaną redutą Piłsudskiego), odpiera częste ataki na tę redutę oraz odpiera próby wdarcia się nieprzyjaciela .
...
Zimą 1916 roku nastąpiło nad Styrem przegrupowanie sił. Wojska niemieckie ruszyły na front zachodni, zaś odcinek objęły Legiony i wojska austriacko -węgierskie.
Ta zima 1915 /1916 roku minęła bez szczególnie wyczerpujących trudów wojennych. Pułki I Brygady zimowały na kwaterach w Leszniewce i Karasinie, w pierwszych dopiero tygodniach wiosny biorąc udział w akcjach wypadowych i patrolowych nad Wiesiołuchą.
Pułki II i III Brygady zajmowały pozycję nad Garbachem (Kostjuchnówka, Kołodja, Optowa) spędzając czas przeznaczony na odpoczynek w "Legionowie", w obszernie rozbudowanym miejscu postoju Komendy Legionów, tuż za pozycjami.
Zywsza praca bojowa rozpoczęła się na wiosnę, gdy nieprzyjaciel przygotowując się do letniej ofensywy 1916 roku - rozpoczął przybliżanie się do ku legionowym okopom, zajętym przez pułki I i III Brygady .

Zgrupowanie wszystkich brygad legionowych wykorzystał ich brygadier Józef Piłsudski, do jednolitego zajęcia stanowiska wobec państw centralnych, w celu uzyskania ich zgody na decyzje utworzenia wolnej Polski. Pułki legionowe już dwa lata krwawiły w bojach, a ani Austria, ani Niemcy nie podejmowały tematu utworzenia niepodległego państwa polskiego. Piłsudski tworzy ze swoich pułkowników "Radę", są to :ppłk. Januszajtis, ppłk. Minkiewicz, ppłk. Rydz-Smigły, ppłk.Norwid - Neugeberger, mjr Galica, mjr.Brzoza, mjr.Berbecki, mjr. Belina- Prażmowski, rtm. Kochański, którzy wraz z nim mają zadbać o polski charakter Legionów i wywieranie nacisku na dowództwo frontu, oraz stanowić kadrę przyszłego wojska polskiego. Rada Pułkowników wysyłała do memoriały do naczelnych władz austriackich i N.K.N. i Komendy Legionów oraz Departamentu Wojskowego z płk. Sikorskim na czele, z żądaniami natury wojskowej i politycznej, np. żądanie mianowania komendantem oficera - legionisty, wycofania austriackich oficerów z Legionów, nadania własnych odznak narodowych .
"Legiony i przyszłe wojsko polskie, bije się i umiera za Niepodległość Polski" - pisali w memoriale Piłsudski, Sosnkowski, Haller i Roja - wysłanym z frontu. Były to żądania dowódców frontowych, już osławionych w krwawych bojach, wsparte nastrojami legionistów I Brygady, którzy podnosili szum i wrzenie dla poparcia tych postulatów.
Wytworzyła się atmosfera walki i to na dwa fronty, gdyż w tym czasie na barki żołnierzy legionowych spadł ciężar zażartych bojów z nacierającymi na linię Styru masami wojsk rosyjskich.

W wyniku przegrupowania sierżant Władysław Tryszczyło został przeniesiony do 1 pułku Artylerii Legionów Polskich na stanowisko kanoniera - od miesiąca lutego 1916 roku do grudnia 1917 roku

Najgorętszy okres walk legionowych rozpoczął się z wiosną i latem 1916 roku. Po kilkutygodniowym odpoczynku w Karasinie i Leszniewce, oraz walkach patrolowych nad Wiesiołuchą - oddziały I Brygady zajęły odcinek na północ od "Polskiej Góry", pod wsią Kostjuchnówka.
W czerwcu bowiem ruszyła ofensywa rosyjska gen. Brusiłowa, w kierunku na Łuck i Kowel, uderza 8 armia gen. Kaledina, na odcinek korpusu gen. Hauera, w skład którego wchodziły Legiony, będące w grupie niemieckiego generała Bernhardiego.

I wtedy kanonier W. Tryszczyło bierze udział więc, już jako artylerzysta legionowy 1 pułku artylerii w krwawej bitwie pod Kostjuchnówką 04 lipca 1916 roku.

Na pozycje legionowe rankiem tego dnia silna artyleria rosyjska (106 dział 18 i 24 cm) otworzyła ogień na pozycje legionowe. Przerodził się on w krótkim czasie w huraganowy, trwający cały dzień z niesłabnącą siłą. Szczególnie silny ogień skierowany był na redutę Piłsudskiego i Polską Górę.
Około godz. 18- tej ogień artylerii rosyjskiej przenosi się na pozycje drugiej linii I obwodu. Po nawale ogniowej, 12-to godzinnej, na Polską Górę i Redutę Pilsudskiego i cały odcinek ruszyła piechota rosyjska. Natarcie to, przy wielkich stratach kilkakrotnie wznawiane przez Rosjan, załamuje się na linii drutów, dzięki bohaterstwu dowódców batalionów kpt. Stanisława Sława- Zwierzyńskiego, który ginie . W przeciwnatarciu uderzają na wroga bataliony 5 i 7 pułku, por.Rzeckiego i kpt. Kukiela oraz Lisa - Kuli. Oddziały legionowe bronią się bohatersko w rozwalonych okopach. Na południe jednak od Polskiej Góry udało się Rosjanom przełamać linię frontu bronioną przez Madziarów. Polska Góra zostaje zajęta i następuje kolejne przeciwuderzenie piechoty. Pozycje w bitwie przemiennie zajmują to Rosjanie, to Legioniści - jest to krwawe i pełne bohaterskich - szaleńczych postaw przeskakiwanie z okopów własnych do okopów wroga i z powrotem. Wszystko przy ogniu artyleryjskim wroga i własnym. Brygadier Piłsudski rozkazuje 7 p.p cofnąć się, i opuścić redutę. Legioniści ponieśli ciężkie straty, ale też zadali dotkliwe wojsku nieprzyjaciela.
06 lipca 1916 roku krwawa bitwa trwa nadal, Rosjanie atakują i usiłując całkowicie zniszczyć Legiony rzucają w pościgu za wycofującymi się w odwrocie, 10 szwadronów kawalerii. Pod Wołczkiem szwadrony te, wykonują wspaniałą szarżę na wycofujące się i wykrwawione Legiony, zostają jednak całkowicie zniszczone ogniem karabinów maszynowych i artylerii legionowej.
"
.....Ujrzałem obraz potężny, niezapomniany, godny pędzla Wojciecha Kossaka. Cwałowały jeden za drugim rosyjskie szwadrony w rozwiniętym szyku, lśniąc szablami i lancami, wśród gęsto pękających szrapneli artylerii naszej, której dowódca mjr. Brzoza sam ogniem kierował z "punktu" położonego w naszej linii ogniowej. Szalała nasza tyralierka; rozognieni, wściekli nasi żołnierze strzelali zapamiętale, hamowani przez dowódców. Pod wsią Wołczek - kłębowisko ludzi i koni. Na całym przedpolu pędzące konie bez jeźdźców, biegnący jeźdźcy bez koni. Nie przejadą ! Łamią się ! Odchodzą! Pędzą znowu! .... Nowe rozkazy do strzelania, zmiany celowników, punktów celowania, przesuwanie wiązki rozstrzału i znowu gorączka, zaciętość i radość zrazem.
Nie wiem, czy tych jedenaście coś szwadronów, które naliczyłem było główną masą szarżującej jazdy . Wiem, że dalej na wschód poza Wołczkiem, poza polem widzenia naszej artylerii i piechoty, jakaś jazda rosyjska z większym nacierała powodzeniem na Bawarów i wzięła baterie.
Ale to, co widziałem, była to straszna klęska jazdy, źle użytej, chociaż bohaterskiej ......"opisywał kpt. Marian Kukiel - przyszły historyk .

Ile odwagi i ostatecznego wysiłku musiał wykazać kanonier Tryszczyło w tej chwili, kiedy świadomy przewagi bojowej wroga, śmierci oficerów oraz kolegów, ładuje swoją armatką i raz wraz, razi wroga z bólem serca i zaciętością zwykłego żołnierza, który bierze odwet za swych dowódców.

Osłaniającym ogniem legionowej artylerii kierował mjr Brzoza.
Dzięki tej determinacji zwykłych legunów, zostają kilkakrotnie odparte ataki rosyjskie, co zapewnia spokojny odwrót, chociaż gwałtowne uderzenie jazdy rosyjskiej oraz piechoty zostało złamane. Niestety wskutek zupełnego przełamania frontu pod Wołczkiem - Komenda Legionów nakazuje ogólny odwrót wszystkich trzech brygad.
Ogólny kierunek odwrotu został nakazany na linię Stochodu.
I Brygada cofa się na Perekrestie i zajmuje miejsce nad Stochodem. W czasie odwrotu napotyka rosyjski patrol, który krótką salwą zabija mjr. Wyrwę - Furgalskiego, oraz ciężko rani dowódce 5 pułku mjr. Leona Berbeckiego.

II Brygada maszeruje w dniu 07 lipca przez Okońsk do Trojanówki i 08 lipca zajmuje pozycję nad Stobychwą.
Te poważne przejścia bojowe nie łamią ducha legionowego żołnierza. Oddziały wszystkich brygad wycofały się w znakomitym porządku na Stochód i w dniu 10 lipca rozkwaterowane, po raz pierwszy wszystkie razem, we wsi Czeremoszno.

Od 14 lipca dowództwo II Brygady obejmuje płk. Józef Haller i z Czeremoszna maszeruje na linię pod kolonię Dubniaki.

III Brygada maszeruje nad Stochód i zajmuje pozycję pod Rudką Miryńską, odtąd toczą walki pozycyjne pod dowództwem gen Bernhardiego - dowódcy Grupy Armii. Legionami dowodził bezpośrednio gen. mjr Puchalski, gdyż komendant Piłsudski na znak protestu wniósł podanie o dymisję z Legionów 29 lipca 1916 roku.
W dniu 26 -go lipca Rosjanie rozpoczęli zasypywać gwałtownym ogniem artyleryjskim odcinek Stochodu na wprost Rudki Miryńskiej, gdzie okopy zajmowały oddziały 4 i 6 pułku oraz 99 pułk austriacki.

II Brygada wymaszerowała w tym dniu przez Mielnicę do Wielicka. Przez całą noc osłaniana własną artylerią dokonała odwrotu, aby 03 sierpnia znowu zaatakować pozycje rosyjskie w Rudce Miryńskiej, ponieważ w tym dniu, szturmujące siły rosyjskie zaatakowały ten odcinek. 99 pułk austriacki załamał się od razu, wobec czego polski pułk 4- ty sąsiadujący z nim z prawej strony, musiał cofnąć się o dwa kilometry. Wzmocniony batalionem Bawarczyków, przeprowadził pod osobistym dowództwem ppłk. Roji gwałtowne przeciwnatarcie, odbierając z powrotem utracone pozycje. Do przeciw uderzeń ruszają również kompanie pułków 6, 2, 3 i obydwu pułków kawalerii odzyskując wszędzie zajęte przez Rosjan pozycje. W walkach tych o Rudkę Miryńską wyróżniła się szczególnie polska artyleria, przez cały czas bojów legionowych świetnie współdziałająca z piechotą.
W walkach w dniu 03 sierpnia ..." w potwornym huraganie ognia i żelaza ....baterie pułku wytrwały na swoich odsłoniętych nieraz stanowiskach ; nieustannym ogniem powstrzymywały napór nieprzyjaciela ."...biorąc nawet jeńców, gdy przyszło bliskim ogniem odpierać atakujące fale rosyjskie, docierające aż do stanowisk artylerii legionowej.
...

Tak silnie wiązał los wspólnej walki karpatczyka wtedy szeregowca piechoty, a teraz ogniomistrza - starego wiarusa Tryszczyłę z jego dowódcą z kampanii z gór Czernyhory.

Od 04 sierpnia znowu zaczęły się walki pozycyjne na odcinku Sitowicze - Wielick w wyniku czego Legiony odzyskały utracony obszar w całości.

Płk.. Szeptycki, pod którego komendą wszystkie połączone siły II Brygady 2,3,4 i 6 p.p. Legionów Polskich, rezerwy III Brygady 2 p.ułanów L.P. oraz 1 pułk Artylerii Legionów Polskich - w dniu 03 sierpnia odzyskały utracone pozycje -otrzymały rozkaz od swego dowódcy, w którym wyrażał swoje podziękowanie i składał hołd poległym w tym natarciu.
...
Ostra i zażarta walką o Rudkę Miryńską była jedyną, cięższą rozprawą bojową, przeprowadzoną nad Stochodem przez oddziały legionowe. Pozostałe tygodnie, aż do połowy października, spędzone zostały na spokojniejszym odcinku pozycyjnym. Zołnierze oczekiwali na ważne rozstrzygnięcia polityczne dotyczące odzyskania niepodległości przez Polskę, w wyniku ich daniny krwi, pełnej trudu, ciężkiej służby. Niestety inna zupełnie wiadomość spadła jak grom na legionistów.
Wiadomość o podaniu się do dymisji Józefa Piłsudskiego i 26 września naczelna komenda armii austriackiej przyjęła jego dymisję.
Brygadier Piłsudski chciał przez to własną osobą, przez zerwanie z czynnikami obcymi domagać się realizacji politycznych postulatów w odniesieniu do przyszłości Polski.

Do dnia 29/30 września walka nadal prowadzona była na utrzymanych pozycjach nad Stochodem. Tej nocy 5 p.p i 3p.p. z II Brygady pod Sitowiczami przy wsparciu i współdziałaniu własnej artylerii zdobyto w specjalnej wyprawie redutę rosyjską - wysadzono ją w powietrze...


Legioniści wyrażając swoje poparcie dla ukochanego dowódcy masowo domagają się zwolnienia ze służby - czynią to królewiacy, zaś poddani cesarza z Galicji - przeniesienia do armii austriackiej. Zołnierze legionowi pisali w swych raportach : ....w związku z udzieleniem dymisji Wodzowi memu Józefowi Piłsudskiemu, nie widzę w dalszej służbie swej pożytku dla odzyskania niepodległej ojczyzny - prowadzącego, proszę o zwolnienie mnie z Legionów."

Austria starała się jednak zachować Legiony, pozbyć się tylko osoby Piłsudskiego i usiłuje utworzyć Polski Korpus Posiłkowy w miejsce Legionów, jako jednostkę bardziej samodzielną.

07 października 1918 roku Legiony zostały przeniesione z zajmowanego odcinka frontu nad Stochodem do Baranowicz, wszystkie trzy Brygady III, I i II na odpoczynek. Wiązało się to postanowienie z wydanym 05 listopada aktem dwu cesarzy do narodu polskiego; po odpoczynku skierowano Legiony na teren Królestwa do obozów przeszkolenia .


Powyższe opracowanie pochodzi ze strony: http://members.lycos.co.uk/kawrzes/rod.php?co=T16&kto=T#tresc